• Wpisów:23
  • Średnio co: 107 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 09:43
  • Licznik odwiedzin:10 222 / 2587 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kolejna długa przerwa. Niełatwo po prostu usiąść i to wszystko spisać w jednym rzucie. Jednak, jakby nigdy nic, podejmę wątek tam gdzie ostatnio się zakończył.

Gdy ja i Noemii miałyśmy już profile na adultwork - stronie gdzie zapisują się tzw "niezależne eskortki" zaczęły się telefony i smsy.

Pamiętam bardzo dobrze mojego pierwszego umówionego przez stronkę klienta. Spotkaliśmy się w jakimś biurowcu. Miejsce wydawało się bardzo nietypowe. Myślałam, że podejmiemy spacer do jego domu/hotelu by tam się pieprzyć.

Okazało się, że jednak nie. Facet zaciągnął mnie ze sobą do windy. Rozpiął spodnie i poprosił o loda. Wedle ustaleń z Noemii za taką usługę brałyśmy 70 GBP - chociaż mówiąc szczerze, *nienawidziłam i dalej nienawidzę* stawiać lasek i wolałabym znacznie bardziej być wypieprzona. Najlepiej od tyłu. Najlepiej przez J., o którym już wtedy myślałam trochę w wolnych chwilach.

Wracając do wątku.

Byłam niezbyt pewna siebie. Niestety nigdy nie potrafiłam dobrze postawić laski. Całkiem prawdopodobne, że wiąże się to z faktem iż nienawidzę tej czynności i facet to czuje.

Wierzcie lub nie, ale facet - nawet gdy pcha cię w odbyt - lubi święcie wierzyć iż sprawia ci to największą przyjemność.

Zabrałam się do roboty. Wzięłam go do buzi, myślałam o tym co kupię za 70 funtów i wykonywałam koliste ruchy językiem - jak radziła Noemii. Po cichu modliłam się by już w końcu doszedł, by W OGÓLE doszedł i by ta żenada się zakończyła.

Trwało to może kilka minut. Opryskał mi twarz czymś ciepłym a ja uśmiechnęłam się.

Trochę po to by sprawić mu przyjemność, głównie dlatego iż byłam autentycznie szczęśliwa, że to już koniec.

- Masz takie piękne oczy i wargi. Łatwo rozłynąć ci się w ustach.

Rzekł.

Nie do końca wiedziałam czy brać to za komplement czy zniewagę. Ostatecznie zdecydowałam się mieć to w dupie.

"Oto najszybciej zarobione 70 GBP w moim życiu" - pomyślałam. Wyszłam z biurowca, na tętniącą życiem ulicę Londynu. Przyszłość jawiła się w jasnych barwach.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

lililili
 
dziwkazprzypadku
 
Podobają mi się słowa ujęte w notce "Dziwki to tak naprawdę mądre, zdecydowane kobiety, które myślą logicznie. Oczywiście, że facet woli pukać za darmo niż wyciągać pieniądze - stąd ta szeroko zakrojona szowinistyczna propaganda poniżająca prostytutki." Ale co do tego,że kobiety nie lubią sexu to się nie zgodzę Trzeba po prostu dobrze poznać swoje ciało i wiedzieć co daje rozkosz. Czasem na same wspomnienie o orgazmie robi mi się gorąco,czuję jak dusza unosi się ponad ciało..Cudowne uczucie.
  • awatar Dziwka z przypadku: Może kobiety lubią seks, ja w zasadzie też - ale na pewno nie w takim stopniu jak mówią nam to media. Kobiety lubią seks degustowany, w jakimś sensie intensywny. Nie zaś seks 24 na dobę.
  • awatar Sophiaa: zgadzam się !
  • awatar suka z-piekła-rodem: bdb blog ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jeszcze tego samego wieczoru, pijane wskoczyłyśmy w bieliznę.

Nie miałam nic ekstrawaganckiego poza jedną, lekko prześwitującą koszulką nocną w tandetne serduszka.

Gdy ją wyciągnełam, moja koleżanka (Wiki) po prostu się zaśmiała.

- Serio? Ubierz lepiej moje.

Wyciągneła z szuflady cały arsenał koronkowych staników, miniaturkowych stringów, podwiązek i pończoch.

Nic dziwnego, że nigdy nie miała na czynsz.

Wzieła komórkę i kazała mi pozować.

- Wygnij się tak na sofie. Odgarnij włosy z twarzy.
- Nie chcę mieć twarzy na tym portalu.
- Ale to najpiękniejsza część ciebie.

Nie pierwszy raz filigranowa Wiki dawała mi wtedy do zrozumienia, że nie podobała się jej moja figura. Ona, będąc tylko centymetr niższą ode mnie, ważyła 48 kilogramów.

Moja "sesja" składała się z ujęć na sofie ("włóż sobie palce pod majteczki i udawaj, że bawisz się cipką", pod ścianą ("tańcz erotyucznie a ja uchwycę cie w ruchu" i na podłodze ("rozkracz się, zrobię ci zdjęcie od tyłu."

Kiedy moja sesja była już zakończona, Wiki poleciła bym fotografowała ją.

Wtedy po raz pierwszy zobaczyłam jej fantastyczne, kształtne piersi. Jedrne, ze sterczącymi małymi sutkami. Cała była perfekcyjna, malutka i szupła.

Mimo, że ważyłam wtedy najmniej w życiu, czułam się koło niej jak niegrabny wieloryb - z moimi lejącymi się piersiami i silnymi udami, które w niczym nie przypominały jej długich, sarnich nóg.

Zaraz po sesji Wiki zrzuciła nasze zdjęcia do komputera. Po kolei stworzyłyśmy dwa profile na adultwork. Ona nazywała się Noemii. Ja byłam Jessicą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzisiaj wpadł do mnie ten pan, z którym byłam na wakacjach.

Ten który mnie trochę wykorzystał.

Może przesadzam.

Widywałam go od tamtego czasu. Parę razy. Nie zadawałam pytań, rozmawialiśmy głównie o nim i jego zainteresowaniach.

Spoko.

Jedno co mnie denerwuje: głupie babskie gadanie.

A w zasadzie nie tylko babskie, bo mój przyjaciel wałkuje ten sam temat.

"Dlaczego go nie opierdolisz? Dlaczego mu nie wygarniesz?"

Kobiety to idiotki.

Przyjaciela w to nie wliczam, bo on po prostu mówi to z czystej zazdrości. Jakbym nie wiedziała, że kocha się we mnie od gimnazjum.

Wracając do kobiet.

Co mi da "wygarnięcie mu"?

1. Niepotrzebny stres

2. Ukazanie siebie jako niezrównoważonej, jękliwej i potrzebującej go dupy

3. Podbicie jego (i tak przerośniętego) ego.

4. Poprzez wszytskie powyższe: utratę równoprawnej emocjonalnie pozycji w tym "związku"

To, że ja czuję się źle zostawie dla siebie.

On nie musi o tym wiedzieć.

W jego oczach mogę być taką kobietą jakiej nigdy nie miał.

- Trochę dziwną i niezależną (chcę płacić 50-50)
- Spokojną i tajemniczą

Lubię taka być.

Co mi da opieprzanie go?

Efekt odwrotny do zamierzonego.

Bo do facetów nalezy podchodzić z dystansem. Z opanowaniem. Z dużą dozą poczucia humoru.

Tak też pan z wakacji dziwi się gdy na jego dzisiejszy tekst:

- Bardzo brakowało mi ciebie podczas ostatniego weekendu w St Tropez.

Wybucham śmiechem.
  • awatar Straszne straszydło: Proszę pisz częściej. ;P A co do sytuacji w jakiej się znalazłaś nie mam pojęcia co bym zrobiła na twoim miejscu.. ;)
  • awatar pulp fiction: no nie proszę.......zal.pl poprostu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Miałam nawrót depresji po tym co zrobił ze mną ostatnio poznany pan. Najadłam się czekoladek i chipsów jak głupia. Jutro waga pokaże pewnie 60.
Trudno. Przynajmniej urośnie mi biust.
 
Kiedyś to było...
55 kilo, czarne soczewki kontaktowe zakrywające moje granatowe oczy, czerwona szminka na ustach.
Tak właśnie szłam robić mojego pierwszego loda za 70 funtów.
 
Ale wszystko po kolei…
 
Szał kupowania nowych rzeczy za pieniądze od J. szybko przyćmił mi koszmar tamtej nocy. Najlepiej pamiętam jak smakowało jedzenie. Zaraz po wyjściu od niego kupiłam sobie zwykłą kanapkę z Burger Kinga, jadłam ją na stacji metra jakby to był kawior. Na tym etapie byłam tak wygłodzona, że już po pierwszy kilku łapczywych gryzach mój żołądek cierpiał.
 
Nie zważałam na to uwagi i wpychałam dalej. Lubiłam ten ból.
To był dobry ból.
 
Później podręczniki. Nowe. Lśniące. Cieszyły mnie tego typu małe rzeczy.
Opłaciłam czynsz za mieszkanie i zostało mi nawet trochę pieniędzy na zakup kilku ciuchów.
 
„Zarabianie takich pieniędzy to przepiękna sprawa” - pomyślałam któregoś dnia, wynosząc z River Island fantastyczną sukienkę i nowe buty.
 
Jak łatwo się domyślić, pieniądze szybo się skończyły.
Niedługo po tamtej nocy siedziałam na łóżku, w swoim dzielonym z koleżanką mieszkanku, pośród naszego zwykłego brudu, chaosu i bałaganu myśląc…
 
-Co dalej?
 
Nie wyglądało to dobrze. Tym razem nie miałam żadnej pracy, nawet takiej w klubie dla starych zboczeńców.
Koleżanka też nie lubiła się przemęczać więc rzadko kiedy chciało jej się pojawiać w pizzerii, gdzie miała chyba ćwierć etatu.
 
Jednego z tych wieczorów usiadłyśmy przy butelce wódki i sączyłyśmy do dna.
Kiedy byłam w stanie absolutnego upojenia, poruszyłam temat prostytucji wykładając mojej znajomej to co widnieje kilka notek poniżej.
 
- Nie sądzisz, że lepiej być kurwą niż dać się wykorzystywać za darmo?
 
Moja koleżanka najpierw zaśmiała się głośno, sądząc chyba że żartowałam. Miała rude włosy sięgające do spiczastego podbródka. Szczupła i ładna w tak bardzo wulgarny sposób. Nie wiem dlaczego, pomyślałam:
 
*Nadawałaby się*
 
Kontemplowałam właśnie jej wąską talię, gdy odpowiedziała:
 
- Pieprzyć cię, masz rację!
 
Rozmowa rozwinęła się i porwała nas jak tornado.
 
- Znam taką stronę, gdzie możesz zarejestrować się jako niezależna eskorta. Wiesz jaką kasę można na tym robić?
 
Wiedziałam.
  • awatar Sensuelle.: Co do mojego wpisu dotyczącego niebieskich. Nie tłumaczę się, odpowiadam na pytania, które dostaję na skrzynkę. .
  • awatar Sensuelle.: Pewnie, że lepiej już brać kasę. Co to za różnica.
  • awatar Straszne straszydło: Lubię Cię czytać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Ostatnio poznałam kogoś wyjątkowego, kto sprawiał że czułam się spełniona jako kobieta. Chciałam być dla niego atrakcyjna, chciałam być dziewczyną jego marzeń.

Nie zadawałam mu kłopotliwych pytań (np. o byłą żonę,) byłam trochę zadziorna (np. żartowałam z jego przesadnego zorganizowania i raz zapytałam "ile razy możesz uprawiać seks w ciągu dnia?",) słuchałam o jegoo hobby i wspierałam je, spędzałam z nim czas na aktywnościach jakie mu się podobały (np. strzelnica, gokarty.) Wychodziłam z nim w deszczową pogodę, nie zważając na to, że pomoczę włosy itp. Sama zachęcałam go do eksperymentów w seksie. Zapłaciłam nawet 3/4 ceny za nasze pobyty w hotelach i postawiłam naszą ostatnią "romantyczną kolację."

Obiecywał mi złote góry, mówił że zależy mu na czymś poważnym.

Teraz wrócił do domu, nie wkleił ani jednego naszego zdjęcia na fb (a mówił wiele razy, że to zrobi - zupełnie sam z siebie, ja nigdy nie wymagałam takich zapewnień...)

Wysłał mi jedną wiadomość, że dobrze dojechał i "dziękuję za tak pamiętną wycieczkę, dobrze się razem bawiliśmy."

Odpisałam. Teraz cisza. Znów czuję się wykorzystana. Dlaczego znów ktoś przeżuł mnie i wypluł? Czym zasługuję sobie na takie traktowanie? Może pragnę miłości i ciepła za bardzo, za bardzo się staram?

Zastanawiam się czy to się kiedyś skończy.

Spirala pieprzonego cierpienia.
  • awatar Bluetomasz: co do dotacji to czekamy, jeden etap już za nami, jednak do momentu przyznania nie ma się czym cieszyć choć jestem optymistą :)
  • awatar Bluetomasz: może za szybko dajesz tyle, wymagasz a inna strona inne ma pomysły, na wszystko potrzeba czasu, nie jesteś wróżką, nie przewidzisz, z czasem wszelkie zamiary wychodzą czy to faceta czy kobiety, jednak na to jest potrzebny czas, choć jedna strona wypruje żyły to nie znaczy, że ta druga strona zrobi to samo, chodzi o zaangażowanie, inaczej ktoś się czuje wykorzystany
  • awatar Sensuelle.: Czasem trzeba pozwolić facetowi się wykazać a nie podawać wszystko pod nos od razu. Nie jesteś wyzwaniem więc On szybko się nudzi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

monia1984
 
dziwkazprzypadku
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

monia1984
 
dziwkazprzypadku
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wziełam sobie "przerwę" od pingera - zastanawiałam się nad tym co napisał mi BlueTomasz.

Powiedział, że powinnam przejść przez moją terapię w pełni i dopiero później pisać na blogu.

Wylogowałam się i nie wracałam tutaj przez tydzień. Zalogowałam się dzisiaj i przeczytałam dwie bardzo podnoszące na duchu wiadomości od Was.

Przez jakiś czas dostawałam bardzo krytyczne i przykre opinie tutaj jak i na prywatną skrzynkę - dlatego chciałam podziękować za Wasze wsparcie.

Wiele dla mnie znaczy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

monia1984
 
dziwkazprzypadku
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

dziwkazprzypadku
 
bluetomasz
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

karolina21
 
dziwkazprzypadku
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Czasami zastanawiam się czy to co robiłam w przeszłości – branie pieniędzy za seks – wpływa teraz na moje związki i relacje międzyludzkie. Czy jestem karana za te dwa tygodnie kiedy obciągałam za 80 funtów a godzina ze mną w sypialni (lub gdziekolwiek indziej klient sobie życzył) kosztowała 150.

Wiem na pewno, że przez to co się stało mam stany lękowe. Gdy jakiś facet chce się do mnie zbliżyć na seks, po prostu panikuję. Od zawsze miałam w sobie przekonanie, że seks to coś mrocznego i złego (po tym co wyprawiał ze mną kuzyn,) po prostytucji dołączył do tego jeszcze okropny, irracjonalny lęk wszelkich zbliżeń. Rok po tym co się stało zaczęłam chodzić z jednym z kolegów kolegi. Kiedy pierwszy raz złapał mnie za rękę popłakałam się. Autentycznie, jak pieprzona paranoidalna pipa.

A najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że wspomniany lęk nie pojawił się od razu a dopiero z czasem. Mam nawet wrażenie, że im dłużej jestem sama i im dłużej ta świadomość, że byłam kurwą zagnieżdża się w mojej psychice – tym bardziej się boję, tym bardziej jestem niezręczna społecznie i nieudaczna w związkach i seksie.

Nie ma dnia kiedy nie żałuję, że robiłam to co robiłam. To była głupia decyzja. Pieniądze od J. i on cały wciągnęły mnie w ten biznes.
  • awatar Sensuelle.: Mimo, że jesteśmy w związku to stanowimy dwie oddzielne jednostki a to, że mamy wspólne chwile, o których mamy oboje ochotę napisać to pod każdym względem ma sens. Dwie różne osoby, dwa różne blogi...
  • awatar Bluetomasz: chodzisz do psychologa to najważniejsze, z czasem wszystko się wyprostuje, jednak nie zostaw terapii w połowie bo będzie gorzej niż przed
  • awatar Bluetomasz: mam wrażenie, że masz jakiś problem z tym kłamaniem... nie wnikam i nie interesuje mnie to bo ja z ciekawości pytam i jak czytam to zadaje pytania na które nie znam odpowiedzi, natomiast nasze blogi to nie terapia a opis życia codziennego i pamiątka na przyszłość, na starość będzie miło poczytać o schabowym również
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ktoś zapytał co było na mojej liście wydatków?

Przede wszytskim jedzenie.

Pierwsze co zrobiłam to wycieczka do Burger King i objedzenie się do nieprzytomności. Jadłam i jadłam i jadłam, aż bolał mnie brzuch.

Następnie czynsz i książki na przyszły rok studiów. Ot, moje wydatki.

Oczami wyobraźni widziałam jednak jak mogłabym w ten sposób zarabiać i jak inne życie prowadzić. To było samo w sobie piękne.
  • awatar Dziwka z przypadku: @Niunia. :*: W czym sie niby zgubilam?
  • awatar Bluetomasz: nie powątpiewanie a chcę zrozumieć dlaczego, skoro piszemy oboje bloga to mamy się umawiać kto o czym pisze? Zresztą nie piszemy na ogół o tym samym a i znajomych mamy różnych. Niekiedy piszesz jedno a później temu zaprzeczasz, stąd dodatkowe pytania.
  • awatar Bluetomasz: ok, to dlaczego u psychologa wylądowałaś skoro taki rodzaj pracy jest dla Ciebie odpowiedni?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kiedy się obudziłam, słońce dostawało się do salonu przez niedomknięte zasłony. Leżałam na sofie przykryta czarnym puchowym kocem. Pachniał świeżym praniem. Przez chwilę nie wiedziałam gdzie jestem.

Rozejrzałam się dokoła. Pokój był duży, schludny. Na stole obok sofy leżała koperta, na której napisana była krótka notka.

"W środku znajdziesz pieniądze za wczoraj. Było miło. Do następnego razu."

W kopecie było 800 funtów - liczyłam pięć razy. Czterdzieści dwudziestek. Nie mogłam w to uwierzyć. Takie pieniądze zarabiałam w barze przez miesiąc.

On dał mi je za jedną noc. I tak, to była najgorsza noc w moim życiu - ale co z tego. Zapach dwudziestek odmienił nieco mój punkt widzenia.

Schowałam kopertę do torebki. Pochodziłam do okoła w poszukiwaniu czegokolwiek - zdjęć jego rodziny, znajomych, chciałam zorientować się czy miał jakieś hobby.

Zauważyłam, że większośc z pozostałych pokojów miała zamki w drzwiach - otwarty był tylko salon, kuchnia, łazienka i jego sypialnia. W sypialni nie było nic poza wielkim starannie pościelonym łóżkiem.

Wyszłam.

Wcale nie płakałam, wcale nie czułam się obrzydzona sobą.

Londyn budził się do życia, słońce świeciło w najlepsze a ja uśmiechałam się do ludzi ze świadomością, że właśnie zganełam najłatwiejsze 800 funtów w życiu. Już planowałam wydatki.
  • awatar Bluetomasz: koniec?
  • awatar liveczat: Zapraszam do udziału w konkursie :) erotyczne.pinger.pl/m/7113173/konkurs
  • awatar Bluetomasz: łatwe :) Nie wnikam czy piszesz prawdę czy nie, to Twoja sprawa. Gratuluję pani psycholog odwagi co do namawiania Cię na pisanie bloga na ten temat, odwaga za ewentualne komentarze internautów i zburzenie jej celu. Literackie podejście równie ciekawe jak sam fakt pisania bloga, zrozumiałbym gdyby kazała Ci napisać coś sama dla siebie, nie dla ogółu komentujących... Mieć kogoś kto spełnia zachcianki i marzenia to cudowna sprawa, polecam spróbować :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dostaję wiele zapytań o to czy historia jest prawdziwa. Nie wiem co brzmi w niej aż tak surrealistycznie, to że J. był brutalny i nie miał dla mnie szacunku? To, że piszę "literacko" zamiast prosto i z tupetem?

Piszę literacko, bo to dla mnie jedyny sposób. Inaczej nie dałabym rady tego wszystkiego z siebie wyrzucić, a muszę. Tak poradziła mi terapeutka, z którą spotykam się w każdy piątek. Mam napisać: kąpałam się, kiedy on wszedł i zerżnął mnie w wannie jak zwierze?

Co do jego (braku) szacunku do mnie... Wydaje mi się, że to badzo powszechna cecha wsród mężczyzn. Szczególnie w tym kraju, gdzie ludzie mają zero wartości.

--

Z rzeczy trochę przyjemniejszych. Ostatnio wyszłam na imprezę z koleżanką. Zapomniałam o J., tak naprawdę. Podszedł do mnie fantastyczny facet i sam z siebie powiedział:

- Wyglądasz jak Vanessa Hudgens.

Co powtarzał przez resztę wieczoru. Wszytskie moje znajome powiedziały, "nie no coś Ty, nigdy w życiu." Mimo wszytsko, poprawił mi tym humor.
  • awatar Plus razem lepiej .: nie no moze wygladasz wkońcu to ładna dziewczyna . to bardzo miły komplement
  • awatar Bluetomasz: mam nadzieję że tak będzie to do komentarza u mnie Bardzo uogólniasz facetów na podstawie jakiegoś własnego co Cię zlewał i innego co płacił za sex.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Po tym gdy już spuścił mi się na twarz spojrzał w dół z pogardą i zażenowaniem.

- Umyj się – powiedział cicho.

Łazienka była przestronna i sterylnie czysta. Pomyślałam, że mieszka tu kobieta. Obok żyletek i kosmetyków męskich stał tuzin lakierów do paznokci - poustawiane równomiernie i po dwa z każdego koloru.

Wypełniłam wannę wodą tak gorącą, że pomieszczenie od razu wypełniło się parą. Woda parzyła w skórę zadając kojący ból. Moje wcześnie zziębnięte sutki piekły przeraźliwie. Nie czułam potrzeby „zmycia go z siebie,” nie czułam odrazy. Czułam się pusta, bez myśli, nirwana.

Zatopiłam się w chwili.

Zamknęłam oczy, zanurzyłam twarz pod wodę. Nie wiem ile czasu spędziłam w łazience, nie wiem jak długo byłam pod powierzchnią. Usłyszałam stłumiony głos, pod wodą otworzyłam oczy. Nade mną rozciągała się ciemność a w niej rozmyty kształt. Uniosłam się w panice.

- Wszytsko ok? – zapytał cicho.

Kiwnęłam głową. Jedynym jasnym elementem była świeca w rogu.

- Dlaczego zgasiłeś światło? – zapytałam, czułam jego oddech tuż przy swojej twarzy.

- Zależy mi na anonimowości. – odpowiedział, po czym dotknął moich piersi. Tym razem lepiej, cieplej.

Wszedł ze mną do wanny. Znów był twardy i znów napalony.

- Cieszy mnie, że lubisz nurkować. – powiedział, po czym wszedł we mnie bez przygotowania. Pamiętam, że bolało. Był tak duży i gruby, rozsadzał mnie od środka. Ledwie zaakceptowałam go w sobie gdy położył dłoń na moim czole i zdecydowanie popchnął w dół, uderzyłam głową w skraj wanny i straciłam przytomność.
 

 
Spotkałam się wczoraj z pewnym Polakiem. Przemiły, wykształcony, przystojy. Traktował mnie wyśmienicie. Chciał mnie dotykać, całował mnie namiętnie przed odjazdem pociągu.

Przez chwilę myślałam nawet: "w końcu!"

A dzisiaj znów siedzę sama w pokoju i myślę o J.
Tak - tym, który zrobił ze mnie dziwkę.

J., który zmusił mnie do "głębokiego gardła," który ruchał mnie w ciemnym lesie z kolegami, który dał mi spróbować kokainy, który raz nie chciał mnie pieprzyć bo stwierdził, że wyglądałam nieatyakcyjnie.

Opowiadałam o nim koleżance:

- Patrz, ten chuj jest na facebook'u i nawet się do mnie nie odezwie.

Ona zniecierpliwiona odparła:

- Miałaś dać sobie z nim spokój!

Gdyby to było tak łatwe...

Zastanawiam się czy kiedykolwiek ktoś będzie mu równy, ktokolwiek będzie mnie tak pociągał.

On nawet tym jak siedzi, mówi czy patrzy się na mnie sprawia, że przebiega po mnie gorący dreszcz ekscytacji. Nigdy nie spotkałam drugiego takiego mężczyzny.
  • awatar Bluetomasz: j jak najbardziej chory to dlatego pewnie myślisz że za sex kasa, tak Cię nauczył, podejrzewam, że miał jej pod dostatkiem
  • awatar LocaBiaaaacz: też mam takiego jednego... ciągle próbuję i zdobyc nie mogę, za bardzo mnie onieśmiela. Więc wiem jak to jest a poza tym skurwieli się porząda najbardziej
  • awatar Plus razem lepiej .: napewno spotkasz . .; D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zauważyliście jak negatywnie nacechowany jest wyraz "kurwa"? Zastanawiam się dlaczego. Zawód jak każdy inny - poza tym gdy mężczyzna się sprzedaje to ludzie patrzą na to "z przymrużeniem oka."

Dla kobiety to już skandal.

Dlaczego?

To męska szowinistyczna popaganda.

Kto jest mądrzejszy?

1) Dziewczyna, która daje się wykorzystywać chłopakowi. On jej nie kocha, ale pieprzy ją i zmusza by brała do buzi. Ona robi to z miłości, z nadzieją, że kiedyś się zmieni.

2) Dziewczyna, która doszła do wniosku, że nie chce być frajerką. Skoro mężczyźni chcą od niej tylko jednego i regularnie ją wykorzystują - należy mieć z tego JAKĄKOLWIEK korzyść. Dziewczyna, która zdecydowała się brać za te usługi PORZĄDNE pieniądze.

Dziwki to tak naprawdę mądre, zdecydowane kobiety, które myślą logicznie. Oczywiście, że facet woli pukać za darmo niż wyciągać pieniądze - stąd ta szeroko zakrojona szowinistyczna propaganda poniżająca prostytutki.

PROPAGANDA męskich świń.

SEKS DLA NAS NIE JEST TAK WAŻNY ANI TAK PRZYJEMNY JAK DLA MĘŻCZYZN. STĄD MAMY PRAWO OCZEKIWAĆ CZEGOŚ W ZAMIAN.

Tak jak facet utrzymujący żonę nie robi tego charytatywnie, tylko oczekuje w zamian seksu, posiłków, wsparcia, tego że ona urodzi i wychowa mu dzieci. Tak jak idziesz do mechanika i nie oczekujesz, że naprawi ci samochód za darmo. Tak jak idziesz do fryzjera i wiesz, że zapłacisz za usługę.

Tak napawdę nie lubimy seksu, bardzo rzadko sprawia nam jakąkolwiek przyjemność -częściej "wkręcamy sobie," że jest nam dobrze - nasze naządy nie są po prostu tak unerwione jak męskie, nie mamy takiego libido, musimy wspomagać seks wyobraźnią, nastrojem, grą wtępną bo samo "pchanie" nie wystacza. W dodatku w czasach obecnych każdy kontakt seksualny to kolejne ryzyko zakażenia się czymś, od banalnego kataru czy choroby skóry do HIV.

Reasumując, skoro ktoś robi dla ciebie coś wbew woli, wbrew przyjemności i zdrowemu rozsądkowi - nie oczekuj tego za darmo frajerze. Chcesz bezmyślnie i bezuczuciowo pchać - płać. I to dużo.

Moim zdaniem jest to proste i logiczne.
  • awatar Kathrinaa: Dobrze powiedziane ;)
  • awatar Mirko: to po co kobieta wiąże się z facetem, który jej nie pociąga i idzie z nim do łóżka na siłę? po kiego pchać się w związek z kimś, kto nie doceni, nie wesprze? po co dawać się rżnąć i robić z siebie męczennicę? może lepiej ruszyć cztery litery i poszukać prawdziwego faceta, który myśli o kobiecie jako swej drugiej połowie, a nie jak o samicy. Najłatwiej narzekać, prawda?
  • awatar Bluetomasz: to jest dobra teoria pod kątem dziwki, jakoś trzeba to tłumaczyć, jednak jeżeli taka miałaby być reguła to nie chciałbym żadnej w domu trzymać tylko dziś taka jutro inna, w takim świecie kobiety po 40 biedę by klepały i nie miały co jeść i nie mów że żyłyby z zaoszczędzonych pieniędzy no może jakaś część, jest różnica miedzy chłopakiem, chłopakiem którego się nie kocha a jakimś obcym facetem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Weszliśmy do środka. Wnętrze wyglądało przestrzennie, lecz trochę pusto. Zamknął za sobą drzwi, popchnął mnie zdecydowanie na ścianę i przywarł do mnie całym ciałem.

Od razu poczułam, że jego penis był duży, twardy i gotowy, jego zimne dłonie pod moją bluzką, przesuwały się szybko i beznamiętnie, cisnąc moje piersi nieumiejętnie i mechanicznie.

Bolało. Stałam przerażona, mokra i zmarźnięta.

Jego ruchy były zdecydowane choć nerwowe, widziałam że flustrowały go guziki mojej bluzki, które rozpinał od dołu, przeklinając dwa razy przy każdym.

Tak naprawdę to zupełnie nie zwracął na mnie uwagi. Byłam przedmiotem, manekinem ze zmarźniętymi sutkami i ciepłą pizdą.

Aż przy ostatnim guziku bluzki miałam okazję spojrzeć mu w końcu w twarz. Miał piękne błękitne oczy. Przez chwilę odwzajemniał moje spojrzenie.

Myślałam, że wtedy coś w nim pękło. Miałam nadzieję, że przestanie tak na mnie napierać, zaoferuje wino, usiądziemy, włączymy muzykę, będziemy kochać się na kanapie.

I tak, "kochać się" - to słowo przyszło mi wtedy do głowy. Chciałam go w sobie, pociągał mnie jak nikt dotąd.

Ale to co stało się później było cholernie dalekie od moich wyobrażeń.


Po chwili "pauzy" w jego robotycznych ruchach, rozpoczął ponownie, ze zdwojoną siłą. Tym razem denewował go mój stanik, nie mógł go rozpiąć - więc szarpnął nim gwałtownie ze złości.

Nic.

Ponownie i mocno, jakby obdzierał świnię ze skóry. Materiał wbił się w moje ciało i bolało jak skurwysyn. Przy trzeciej próbie szwy puściły a jemu ukazały się moje sterczące sutki, które zaczął szczypać.

Wtedy zatrzymał się, rozpiął pas i ściągnął spodnie. Chwycił w garść moje włosy, scisnął, pociągnął z całej siły w dół, tak że musiałam kucnąć.

- Klęknij.

Tak też zrobiłam. Miałam jego fiuta przed oczyma. Uderzył mnie nim po twazy. Raz i kolejny.

Chciałam coś powiedzieć, zaprotestować - otworzyłam na chwile buzię.

Wtedy wetknął mi go i ruszył biodrami, tak, że moja głowa uderzyła o ścianę. On pieprzył moją twarz, tak po prostu. Wciąż trzymał moje włosy, sterował ruchami mojej głowy. Szybciej, wolniej, głebokie gardło.

Myślałam, że zwymiotuję. Mimowolnie zaczełam chyba płakać. Nie wiem ile to trwało, minutę, pięć, wieczność?

Skończył w buzi, oblał spermą moją twarz.

- Smakowało?

Już wtedy wiedziałam, że jest pojebany.

- Nie.

Odpowiedziałam, z czego nie był zadowolony. Uderzył mnie w twarz. Nauczyłam się wtedy, że nie wolno mu zaprzeczać.
  • awatar Bluetomasz: to wiesz jak faceci traktują dziwki, myślę, że może być gorzej
  • awatar Dziwka z przypadku: @gość: Sorka, ale Twój komentarz nie ma sensu?
  • awatar Gość: albo jest pojebana albo wkrecasz ludzią literacki bajki !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Usiadłam na schodkach prowadzących do drzwi kamienicy. Wyciągnęłam nogi, podziwiałam rozdarcie w kabaretkach. Próbowałam się uspokoić, dojść do jakiś wniosków, wymyślić rozwiązanie.

Nie wiem kiedy przy ulicy zatrzymał się czarny Mercedes Benz. Obszerny, złowieszczy, opuścił boczne okno pasażera.

- Pracujesz?

Zapytał ktoś z wnętrza pojazdu. Miał niski, spokojny głos.

- Już nie… - odrzuciłam, wracając myślami do klubu dla starych zboczeńców.

- Nie pożałujesz.

Jeszcze przez chwilę nie rozumiałam. Później stała się jasność.
Mieszkałam w końcu na Soho. Tu każdą kobietę podejrzewa się o prostytucję.
Patrzyłam, niema. Próbowałam dojrzeć mężczyznę siedzącego w samochodzie. Bezskutecznie.

Drzwi pasażera otworzyły się szeroko.

- Wsiądziesz za pięćset? – rzekł niski głos.

Pamiętam, że się bałam. Było mi tak cholernie zimno, siedziałam na schodach a deszcz biczował bezwzględnie moje ledwie zakryte ciało. Nie miałam kluczy, nie miałam pieniędzy, nie kochałam się z nikim od roku.
Pamiętam, że pociągał mnie zrównoważony ton jego głosu. Był hipnotyczny.

- Nie stać cię na mnie. – odrzekłam zuchwale, tak by usłyszeć go jeszcze raz.

Nie odpowiedział, nie zamknął drzwi. Stał jeszcze minutę, wiedział, że skuszę się na ofertę.
Wstałam, zbliżyłam się do pojazdu. Przejrzałam się w szybie, byłam ohydna. Pucołowata, brudna i mokra. Wsiadłam z impetem, trząsnęłam drzwiami.

- Ostrożnie – powiedział. Spuściłam wzrok w dół, było mi wstyd. Nie widziałam jego twarzy, w co był ubrany, nie spojrzałam nawet na profil. Szczupła blada dłoń spoczywała statycznie na skrzyni biegów. Radio grało muzykę klasyczną. Czułam jego zapach – skóra, woń sandałowca. Spod tego przebijał się gorzki tytoń. Jechaliśmy w ciszy, nie licząc Bacha i dudnienia deszczu. Miasto tak dziwnie opustoszało. Mijaliśmy światła i ciemne uliczki.

Jego dom był gdzieś na Kensingtonie. Zaparkował i wysiadł, wysiadłam więc za nim. Wokół panował zimny półmrok.

Nie wymieniając się spojrzeniami doszliśmy do ganku. Trach-trach, przekręcił klucz dokładnie dwa razy.

  • awatar Plus razem lepiej .: fajna historia tylko niedokończona . ; /
  • awatar Straszne straszydło: jest szansa na dokonczenie historii ? ;)
  • awatar Bluetomasz: jednej rzeczy nie rozumiem, w barze ewentualnie ktoś się otarł o Ciebie, lub jakaś propozycja padła, miałaś kasę na rachunki i życie, dla Ciebie takie sytuacje były oburzające i zrezygnowałaś ok, rozumiem, jak wytłumaczysz w takim razie branie pieniędzy za sex?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wyjechałam na studia za granicę. Ledwo wiązałam koniec z końcem - rodzice nie chcieli mnie finansować.

Tak naprawdę to ojciec nie chciał mnie finansować. Od dawna miał mnie za nieudolną lesbijkę. Pewnie dlatego, że lubiłam pisać listy do koleżanek zamiast całować się z chłopcami. Kto wie.

Poznałam go tamtego wieczoru, padał deszcz. Właśnie wykopali mnie z pracy w lokalu gdzie byłam barmanką/kelnerką. Pieniądze były niezłe, tak jak i wymagania. Musiałam przychodzić w krótkiej spódniczce, kabaretkach i wysokich szpilkach. Zapewniać "najwyższy standard obsługi klienta."

Nie wytrzymałam gdy tego samego wieczoru trzech starych facetów otarło się o mnie "przypadkiem."

Przez cieńki materiał czułam ich antyczne wręcz, pomarszczone fiuty. Dziadki po piwie z połowiczną erekcją. Dziadki, którym nie dają nawet żony bo nie mogą na nich patrzeć.

Poszłam do szefowej.

- Jeżeli ci się nie podoba, wiesz gdzie są drzwi. Są dziesiątki na twoje miejsce.

Poniesiona głupią gówniarską dumą wyszłam natychmiast, nie odbierając nawet pensji za zeszły tydzień.

Zawsze taka byłam. Pyszna. Nieobliczalna.

Drzwi trzasneły mi za plecami, tłumiąc głośną muzykę dudniącą w klubie. Zimny północny wiatrz rozsypał moje długie włosy. Uderzył mnie w twarz i uświadomił. Podążałam w stronę wynajętego mieszkania, ssało mnie w żołądku i chciałam płakać. Byłam na drugim roku, nie jadłam od trzech dni, nie miałam pieniędzy na opłacenie rachunków.

Czy mnie POGIEŁO by zrezygnować z tej pracy?
Co jest nie tak ze mną i z seksem?

Ludzie kochają się pieprzyć, lizać, ściskać - młode dziewczyny obciągają dziadkom dla przyjemności. Czasem dla nowej torebki.

Ponownie więc: CO ZE MNĄ NIE TAK?

Dlaczego nie potrafię zachować się normalnie, tak jak inne kelnerki?

Dlaczego nie uśmiechnę się do goryla, który próbował włozyć mi dłoń pod spódnicę?

Myślałam tak, brnąc odważnie przez strugi deszczu.
Po 15 minutach doszłam do domu. Od szpilek bolały mnie stopy.

Roztrząsam na mokry chodnik całą zawartość przepastnej torebki. Nie mam klucza.

Wtedy poszło. Resztki makijażu spłyneły mi po twarzy. Na domiar złego zauważyłam rozdarcie w kabaretkach.

- Weź się w garść głupia dziewczyno i przestań ryczeć. Musi być jakieś wyjście z tej sytuacji.

Krzyknełam sama do siebie.

Wyjście owszem było. TY.
  • awatar Bluetomasz: nie wiem dlaczego inne te które pozwalają na grzebanie w majtkach i obciągają starym są normalne a Ty nie, praca jak praca jak się szuka to inną się też znajdzie, jak sama się nie poszanujesz inni na pewno tego nie zrobią
  • awatar Sensuelle.: Jest to tragiczne, że rodzice w sposób nieświadomy popychają swoje dzieci do takiej pracy a w sumie do sposobu zarabiania.
  • awatar Adilia: chcesz się dowiedzieć czegoś o moim związku? Cały ten blog to jedna wielka opowieść o niej i naszym życiu. Przeczytaj sobie szczególnie wpisy "Moje związku z Panią A. początki" - cz. 1-7 i "Moje pierwsze z Panią A. kroki" 1-2
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Zapomniałam kiedy po raz pierwszy dobierał się do mnie kuzyn. Gdy miałam 8 lat? Może 7? Na pewno pieprzył mnie w drugiej klasie.

Matka i ojciec dużo pracowali, więc po szkole przyszłam do babci. On już tam czekał. Niewiele starszy, miał może 14 lat. Zamykał drzwi od "małego pokoju." Przedstawiał mi wszystko jako zabawę.

Czasem pozwolił nawet ułożyć fabułę.

- Będę księżniczką zamkniętą w wieży, ty będziesz mnie musiał uwolnić.
- Uwolnię cię, a później usiądziesz.

Rycerz musiał przecież odebrać swą nagrodę. Było już ciemno, słyszałam jak babcia z dziadkiem rozmawiali w salonie. Ściagnął moje spodenki do połowy ud, moje majteczki z kucykiem pony tylko zagiął. Trzymał mnie w małej tali gdy siadałam. Zżerał mnie stres. Zapewniał, że to zabawa.
Nagle poczułam jak coś we mnie pękło.
Wtedy nie wiedziałam nawet co, byłam tak mała a świat tak niewinny.

Nie zdawałam sobie sprawy dlaczego po latach zaczełam nosić bluzy i szerokie jeansy. Czapki z daszkiem zaciągałam na krótko ścięte włosy, mówiłam niskim głosem. Gdy kupowałam gumę w sklepie ekspedientka mówiła do mnie "synku."

Teraz wiem, że bałam się mężczyzn. Chcą tylko jednego.

Koleżanki przeżywały pierwsze uniesienia miłosne, traciły dziewictwo, udawały orgazmy. Wtedy już dawno nie byłam dziewicą. Nie miałam skarbu, który mogłabym chronić. Nie chciałam być nawet kobietą, choć płakałam po nocach marząc o miłości delikatnej.

I wtedy spotkałam Ciebie. I wtedy uczyniłeś mnie kurwą.
  • awatar Dżoa eR: Nie mam pojęcia co bym zrobiła, gdyby kuzyn się do mnie dobierał. Ale wiem, że nie wybaczyłabym mu nigdy i mściła się na nim w późniejszym czasie.
  • awatar Sensuelle.: @Adilia: Przecież takie sytuacje się zdarzają...jest ich więcej niż myślisz.
  • awatar Adilia: zgłosiłaś to komuś? Na policję? Rodzicom?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›